<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Muzeoblog &#187; Muzeum w sieci</title>
	<atom:link href="http://muzeoblog.org/category/muzeum-w-sieci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://muzeoblog.org</link>
	<description>Muzeoblog programu Dynamika Ekspozycji</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 12:22:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Kanciaste zwiedzanie, czyli muzeum w świecie Minecraft</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2012/01/12/kanciaste-zwiedzanie/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2012/01/12/kanciaste-zwiedzanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 10:02:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Lapidarium]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[edukatorzy]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[gry komputerowe]]></category>
		<category><![CDATA[Minecraft]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://muzeoblog.org/?p=3858</guid>
		<description><![CDATA[Karnawał w pełni, więc w tym tygodniu na Muzeoblogu temat lekki i rozrywkowy. Obserwując trendy w internetowej rozrywce, trudno ominąć grę Minecraft. Ten, początkowo mały, projekt szwedzkiego studia Mojang stał się w ostatnich miesiącach jedną z najczęściej pobieranych gier w sieci, z ponad dziewiętnastoma milionami zarejestrowanych graczy. Jak piszą autorzy <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2012/01/12/kanciaste-zwiedzanie/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Karnawał w pełni, więc w tym tygodniu na Muzeoblogu temat lekki i rozrywkowy. Obserwując trendy w internetowej rozrywce, trudno ominąć grę Minecraft. Ten, początkowo mały, projekt szwedzkiego studia <a href="http://mojang.com/about/">Mojang</a> stał się w ostatnich miesiącach jedną z najczęściej pobieranych gier w sieci, z ponad dziewiętnastoma milionami zarejestrowanych graczy. Jak piszą autorzy gry na oficjalnej stronie <a href="http://www.minecraft.net/">Minecraft</a>:</p>
<blockquote><p>Minecraft is a game about placing blocks to build anything you can imagine. At night monsters come out, make sure to build a shelter before that happens!</p></blockquote>
<p>I o to w skrócie chodzi. O wyjątkowości gry zdaje się stanowić kilka spraw. Po pierwsze: skala &#8211; wchodząc do gry, otrzymujemy ogromny świat do eksploracji: góry, morza, pustynie, podziemia oraz ukryte wymiary, do których można dotrzeć, tworząc specjalne portale. Po drugie: prostota. Wszystkie elementy świata gry zbudowane są z klocków. Różne ich rodzaje tworzą krajobraz, zwierzęta, potwory, podziemne złoża rud i minerałów, a także kwadratowe (a jakże!) słońce i księżyc. Prawie każdy z klocków można zniszczyć i postawić w innym miejscu. Wiele z nich da się też przetworzyć w inny potrzebny materiał, często wykorzystując odpowiednie narzędzia i urządzenia, które wcześniej trzeba samemu skonstruować. Po trzecie: otwartość. Gra została napisana w języku Jawa i pozwala na tworzenie rozmaitych modyfikacji. Z tej możliwości korzystają rzesze użytkowników tworzących dodatki wzbogacające podstawową wersję gry. Modyfikacje dodają nowe rodzaje krajobrazu i bloków, nowe dostępne dla gracza narzędzia i urządzenia i całe dodatkowe wymiary do zbadania.</p>
<p>Co ta zabawa ma wspólnego z muzeami? Otóż jednym ze sposobów gry (czy raczej spędzania czasu w grze) jest wznoszenie budowli. Wśród przeróżnych projektów, którymi twórcy chwalą się w sieci, są też muzea. Poniższy przegląd prezentuje, jak idea muzeum bywa przez graczy interpretowana i adaptowana do warunków specyficznego świata gry.</p>
<p>Większość spotykanych w świecie Minecrafta muzeów jest poświęcona samej grze. Prezentują one w uporządkowany sposób wszystkie jej elementy: rodzaje bloków, materiały, możliwe do zbudowania urządzenia. Można się w tej praktyce dopatrzyć idei muzeum jako odbicia świata, jego kompletnego katalogu. Przykładem takiego podejścia może być produkcja użytkownika GoodTimesWithScar.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/Jm9z3cEQ1wE?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Istnieją też w Minecrafcie bardziej &#8222;możliwe&#8221; muzea odtwarzające tradycyjny układ budynku muzealnego z kasami, szatniami i salami tematycznymi z gablotami. Poniżej Museum Der Antike prezentowane przez PixelArchitekt.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/WDMFar5s6LU?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Wśród projektów graczy można też znaleźć muzea malarstwa. W Das Museum von Minecrafthamburg można oglądać m.in. kopie istniejących dzieł sztuki wykonane w interfejsie gry.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/XI2cyW9FfLA?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Niektóre muzea budowane przez graczy sprawiają wrażenie, że wciąż żywa jest klasyczna idea muzeum jako świątyni. Można to zaobserwować przynajmniej w warstwie wizualnej niektórych minecraftowych dzieł. Poniżej przykład projektu obliczonego na uzyskanie efektu monumentalności i ogromu przestrzeni ekspozycyjnej.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/YpDNX5XUoEM?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Powyższy wybór projektów ze świata Minecraft pokazuje, że gra może stanowić ciekawe narzędzie uwalniające kreatywność i wyobraźnię graczy. Dzięki swojej prostocie i dostępności Minecraft bywa też wykorzystywany jako narzędzie edukacyjne.</p>
<p>Ciekawy eksperyment w tym zakresie odbył się w Manhattan&#8217;s Columbia Grammar and Preparatory School. Wystarczy wspomnieć, że jednym z zadań postawionych przed uczniami była eksploracja wybudowanej w grze piramidy i stworzenie muzeum prezentującego znalezione w niej przedmioty. Więcej o eksperymencie <a href="http://arstechnica.com/gaming/news/2011/04/educational-building-blocks-how-minecraft-is-being-used-in-the-classroom.ars">tutaj</a>.</p>
<p>Minecraft, jako środowisko do projektowania 3D, został też wykorzystany do społecznego projektowania przestrzeni. Szwedzki projekt <a href="http://mojang.com/2011/10/27/minecraft-empowers-people-to-change-their-block/">Mina Kvarter</a> ma pozwolić mieszkańcom osiedla bloków mieszkalnych na uczestniczenie w planowaniu jego rewitalizacji. Na potrzeby projektu powstał serwer Minecraft, na którym dostępna jest replika osiedla. Uczestnicy negocjują jego modyfikacje, dzieląc się tworzonymi w grze projektami.</p>
<p>Oferowane przez Minecraft możliwości różnorodnych zastosowań gry, zdają się zapowiadać w przyszłości więcej ciekawych &#8222;kanciastych&#8221; inicjatyw. Temat pozostawiam więc otwarty i gotowy do dalszego zgłębiania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2012/01/12/kanciaste-zwiedzanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z telefonem do muzeum, aplikacje mobilne w TATE</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2011/10/10/aplikacje-mobilne-w-tate/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2011/10/10/aplikacje-mobilne-w-tate/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 15:28:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[galeria]]></category>
		<category><![CDATA[IPhone]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[TATE]]></category>
		<category><![CDATA[technologie]]></category>
		<category><![CDATA[telefon komórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[UK]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://muzeoblog.org/?p=3395</guid>
		<description><![CDATA[Najnowsze trendy w zakresie elektroniki użytkowej bywają nazywane &#8222;smartfonową rewolucją&#8221;. Coraz więcej jest w naszym otoczeniu przenośnych urządzeń będących multimedialnymi kombajnami z dostępem do sieci. Od pojawienia się pierwszego Iphonea minęło już sporo czasu, rynek aplikacji na mobilne urządzenia wciąż się rozrasta. W ten nurt od początku aktywnie włączały się <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2011/10/10/aplikacje-mobilne-w-tate/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najnowsze trendy w zakresie elektroniki użytkowej bywają nazywane &#8222;smartfonową rewolucją&#8221;. Coraz więcej jest w naszym otoczeniu przenośnych urządzeń będących multimedialnymi kombajnami z dostępem do sieci. Od pojawienia się pierwszego Iphonea minęło już sporo czasu, rynek aplikacji na mobilne urządzenia wciąż się rozrasta. W ten nurt od początku aktywnie włączały się muzea i galerie. Koncepcja wydaje się prosta: skoro zwiedzający przychodzą do muzeum z własnymi urządzeniami to można im dostarczać oprogramowanie związane z treścią wystawy, które mogą wykorzystywać w trakcie zwiedzania, po wizycie, a nawet gdy nigdy wystawy nie zwiedzą. Aplikacji na nowoczesne telefony, udostępnianych przez muzea i galerie, jest obecnie multum i coraz trudniej jest dokonać wyczerpującego ich przeglądu. Można jednak wskazać pewne tendencje i ogólne pola ich zastosowań. Za przykład posłuży mi oferta programów do wykorzystania na telefonach Iphone, jaką buduje Londyńskie TATE.</p>
<p><a href="http://muzeoblog.org/2011/10/10/aplikacje-mobilne-w-tate/gauguintate/" rel="attachment wp-att-3399"><img class="alignleft size-medium wp-image-3399 colorbox-3395" src="http://muzeoblog.org/files/gauguintate-270x300.jpg" alt="" width="270" height="300" /></a>Po pierwsze tworzone przez TATE aplikacje są wykorzystywane jako mniej lub bardziej interaktywne prezentacje treści związanych z wystawami. Przykładem może być program Gauguin. Jest to przede wszystkim interaktywna prezentacja treści związanych z artystą. Prezentacja obejmuje reprodukcje obrazów w dużej rozdzielczości, co umożliwia przyglądanie się im z bliska. Obrazom towarzyszą artykuły, interaktywna mapa podróży Gauguina i nagrania audio i video z komentarzami kuratorów i historyków sztuki. Aplikacja została pomyślana jako multimedialny przewodnik po twórczości artysty, ale może być też wykorzystywana w galerii pomagając w zwiedzaniu wystawy.</p>
<p>Innym przykładem wykorzystania technologii mobilnych przez TATE jest aplikacja związana z instalacją Mirosława Bałki HOW IT IS. Rzeźba w kształcie ogromnego kontenera, w którym zwiedzający zanurzali się w całkowitej ciemności, była eksponowana w Sali Turbin w 2009 roku. Aplikacja HOW IT IS jest interaktywną interpretacją dzieła Bałki. Program przypomina… grę komputerową. Multimedialna prezentacja pozwala zwiedzić wygenerowane komputerowo środowisko 3D, w którym otaczają nas teksty, obrazy i dźwięki wypływające z wizji artysty. Przy pomocy zabiegów audio wizualnych  program daje namiastkę przeżycia oferowanego przez instalację. Aplikacja zawiera również informacje o innych pracach Bałki i komentarze kuratorów. Prezentacja jest przeznaczona do użytku poza galerią. Pełniła funkcję promocyjną dla wystawy podczas jej trwania. Dodatkowo uruchomienie aplikacji w TATE, pozwalało odblokować ukryty poziom gry…</p>
<p><a href="http://muzeoblog.org/2011/10/10/aplikacje-mobilne-w-tate/muybridgizer/" rel="attachment wp-att-3400"><img class="alignright size-medium wp-image-3400 colorbox-3395" src="http://muzeoblog.org/files/muybridgizer-300x296.jpg" alt="" width="300" height="296" /></a>Na koniec tego krótkiego przeglądu aplikacja, która w swojej prostocie oferuje po prostu… świetna zabawę.<br />
Jest to program Muybridgizer. Powstał on w związku z wystawą prac jednego z prekursorów fotografii Eadwearda Muybridga, która była prezentowana w TATE  od października 2010 do stycznia 2011. Muybridge znany jest głównie ze swoich eksperymentów z fotograficznym zapisem ruchu. Niektóre z jego prac, zwłaszcza zdjęcia galopujących koni, których ruch był rozbity na sekwencje klatek, to dziś ikony sztuki fotografii. Przy pomocy aplikacji Muybridgizer możemy użyć kamery w telefonie do prowadzenia podobnych eksperymentów. Program rejestruje 5 sekundowe sekwencje, po czym  rozbija je na 9 klatek, które są następnie stylizowane na zdjęcia robione aparatami Muybridga. Taką pracę możemy następnie wysłać mailem, lub zamieścić na Flickr jako obrazek przypominający fotoindex  złożony z 9 odbitek, lub krótki filmik animowany przy użyciu naszych 9 zdjęć. Program ma więc jedną prostą funkcjonalność &#8211; można przy jego pomocy robić zdjęcia takie jak Muybridge. Eksperymentowanie przy jego pomocy pozwala zgłębić podstawowy temat frapujący E. Muybridga: jak sfotografować ruch?</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/agat18k/6197826050/in/photostream/"><img class="colorbox-3395"  src="http://farm7.static.flickr.com/6014/6197826050_dd2d49fb26.jpg" alt="rower2" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Powyższe przykłady trzech aplikacji na telefony udostępnianych przez TATE, prezentują szerokie spektrum sposobów na jakie w galerii sztuki można wykorzystywać mobilne urządzenia w rękach zwiedzających. Gauguin to dość wyczerpująca baza informacji o artyście, ciekawie skonstruowana i uzupełniająca wystawę. HOW IT IS stanowi byt niezależny od wystawy, promujący ją ale będący osobną formą wypowiedzi artystycznej. MUYBRIDGIZER to program oferujący zabawę w obrębie tematu prezentowanej w galerii wystawy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2011/10/10/aplikacje-mobilne-w-tate/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google Art Project: Muzeum nad muzeami?</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2011/08/29/google-art-project-muzeum-nad-muzeami/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2011/08/29/google-art-project-muzeum-nad-muzeami/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Aug 2011 11:54:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=3009</guid>
		<description><![CDATA[W jednym z najświeższych, niewysychających źródeł inspiracji w sieci czyli portalu TED zaprezentowano niedawno świetną wypowiedź jednego z projektantów Google Art Project, przedsięwzięcia, o którym pisaliśmy już na muzeoblogu. Tym razem chcę zwrócić uwagę na kilka aspektów, jakie pojawiają się przy okazji tego wystąpienia, które jest dla mnie świetnym, skrótowym <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2011/08/29/google-art-project-muzeum-nad-muzeami/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W jednym z najświeższych, niewysychających źródeł inspiracji w sieci czyli <a href="http://www.ted.com/">portalu TED</a> zaprezentowano niedawno świetną wypowiedź jednego z projektantów Google Art Project, przedsięwzięcia, o którym <a href="http://www.muzeoblog.org/2011/02/08/z-google-w-muzeum/">pisaliśmy już</a> na muzeoblogu. Tym razem chcę zwrócić uwagę na kilka aspektów, jakie pojawiają się przy okazji tego wystąpienia, które jest dla mnie świetnym, skrótowym i logicznym przedstawieniem kluczowych pojęć uzasadniających wirtualizację dziedzictwa, zwłaszcza zaś tworzenia wirtualnych muzeów.</p>
<p>Specyfika omawianego projektu wiąże się co prawda wyłącznie z muzeami sztuk pięknych, a więc zagadnieniem muzeum sztuki, jednak pojawia się kilka słów kluczy determinujących pewien standard wirtualnego muzeum.<br />
Najważniejsze słowo to DOSTĘP (ACCESS). Cała ideologia wirtualnych muzeów zahacza jakoś o kwestię dostępności i Amit Sood mówi o tym na samym wstępie swojej prezentacji. Wirtualizujemy po to, aby każdy miał dostęp do dóbr, które tradycyjnie są limitowane. Warto zwrócić uwagę na to, jak autor mówi o własności prezentowanego dziedzictwa. Ta kwestia wraca za każdym razem, gdy mowa o obywatelskim, demokratycznym wymiarze wirtualizacji.</p>
<p>Dwoma komplementarnymi słowami są: ODKRYWANIE (EXPLORATION) I ZABAWA (FUN). Jestem przekonana, że te trzy słowa doskonale ujmują sens tworzenia wirtualnych muzeów. W jaki sposób technologia pomaga w ich aplikacji?</p>
<p><object width="526" height="374"><param name="movie" value="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf"></param><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowScriptAccess" value="always"/><param name="wmode" value="transparent"></param><param name="bgColor" value="#ffffff"></param><param name="flashvars" value="vu=http://video.ted.com/talk/stream/2011/Blank/AmitSood_2011-320k.mp4&#038;su=http://images.ted.com/images/ted/tedindex/embed-posters/AmitSood-2011U.embed_thumbnail.jpg&#038;vw=512&#038;vh=288&#038;ap=0&#038;ti=1144&#038;lang=pol&#038;introDuration=15330&#038;adDuration=4000&#038;postAdDuration=830&#038;adKeys=talk=amit_sood_building_a_museum_of_museums_on_the_web;year=2011;theme=a_taste_of_ted2011;theme=the_creative_spark;theme=new_on_ted_com;event=TED2011;tag=Arts;tag=Design;tag=Technology;tag=art;&#038;preAdTag=tconf.ted/embed;tile=1;sz=512x288;" /><embed src="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf" pluginspace="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" bgColor="#ffffff" width="526" height="374" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always" flashvars="vu=http://video.ted.com/talk/stream/2011/Blank/AmitSood_2011-320k.mp4&#038;su=http://images.ted.com/images/ted/tedindex/embed-posters/AmitSood-2011U.embed_thumbnail.jpg&#038;vw=512&#038;vh=288&#038;ap=0&#038;ti=1144&#038;lang=pol&#038;introDuration=15330&#038;adDuration=4000&#038;postAdDuration=830&#038;adKeys=talk=amit_sood_building_a_museum_of_museums_on_the_web;year=2011;theme=a_taste_of_ted2011;theme=the_creative_spark;theme=new_on_ted_com;event=TED2011;tag=Arts;tag=Design;tag=Technology;tag=art;&#038;preAdTag=tconf.ted/embed;tile=1;sz=512x288;"></embed></object></p>
<p>Amit Sood demonstruje użycie prostego narzędzia ZOOM, które wraz z użyciem zaawansowanych technologii digitalizacyjnych, pozwala na przykład na odkrywanie szczegółów niewidocznych na pierwszy rzut okaz. Przykład narzuca się sam: Amit pokazuje jedno dzieło Breugla, który zresztą słynie z ukrywania małych i większych historyjek na swoich obrazach. Tutaj użycie narzędzia ZOOM pozwala na odkrycie jednej z takich anegdot.<span id="more-3098"></span></p>
<p>Sood wspomina też o możliwości tworzenia kolekcji przez każdego użytkownika sieci zwracając uwagę na bardzo egalitarny aspekt ideologii wirtualizacji dziedzictwa. Kładzie także nacisk na inną, niezwykle interesująca kwestię, mianowicie ustawia DOŚWIADCZENIE (a nie wizytę) w wirtualnym muzeum muzeów w kontekście bezpośredniości. Tutaj nie tylko samemu wybierasz trasę zwiedzania, czas i obiekty. Tutaj możesz pobyć z dziełem tak blisko, żeby zobaczyć pociągnięcia pędzla. Stąd także Sood wyprowadza deklarację o &#8222;oddaniu sprawiedliwości twórcom&#8221; i &#8222;właściwej reprezentacji sztuki online&#8221;. Taka możliwość wirtualnego kontaktu z dziełami sztuki ma, jego zdaniem, nie tyle być repliką doświadczenia muzealnego, co uzupełniać je.</p>
<p>Owa komplementarność doświadczeń jest ostatnim słowem kluczem w tej miłej, nieformalnej prezentacji TED.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2011/08/29/google-art-project-muzeum-nad-muzeami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nasze patronaty: najbliższe konferencje muzeologiczne</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2011/07/25/nasze-patronaty-najblizsze-konferencje-muzeologiczne/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2011/07/25/nasze-patronaty-najblizsze-konferencje-muzeologiczne/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jul 2011 22:22:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Zaproszenia]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Promocji Informatyki]]></category>
		<category><![CDATA[digitalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[konferencja]]></category>
		<category><![CDATA[muzeologia]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wirtualne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2964</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszamy do udziału w Forum Instytucji Kultury organizowanym przez Centrum Promocji Informatyki pod hasłem „Problemy cyfryzacji zasobów muzeów, bibliotek i archiwów”, które odbędzie się w Warszawie 19 października 2011 r. W programie spotkania znajdą się m.in.: cyfryzacja zasobów, standardy procesu digitalizacji, cyfryzacja dzieł kultury w kontekście przemian mentalnych i społecznych, <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2011/07/25/nasze-patronaty-najblizsze-konferencje-muzeologiczne/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszamy do udziału w Forum Instytucji Kultury organizowanym przez <a href="http://www.cpi.com.pl/">Centrum Promocji Informatyki </a>pod hasłem <strong>„Problemy cyfryzacji zasobów muzeów, bibliotek i archiwów”</strong>, które odbędzie się w Warszawie 19 października 2011 r.</p>
<p>W programie spotkania znajdą się m.in.: cyfryzacja zasobów, standardy procesu digitalizacji, cyfryzacja dzieł kultury w kontekście przemian mentalnych i społecznych, udostępnianie zasobów dziedzictwa kulturowego przez Internet a także ochrona danych w zbiorach cyfrowych.<br />
Uczestnicy spotkania będą mieli do wyboru trzy sesje tematyczne: wirtualne muzea, cyfrowe biblioteki, elektroniczne archiwa.</p>
<p>Dzięki uprzejmości CPI, nasi odbiorcy otrzymają rabat w wysokości 5%. Formularz zgłoszeniowy uwzględniający zniżkę można znaleźć <a href="https://www.cpi.com.pl/imprezy/2011/fik/formularz_pr_rabat.php">tutaj</a>. Dodatkowym atutem może być także miejsce spotkania – Centrum Nauki Kopernik.</p>
<p><a href="http://www.mik.krakow.pl/">Małopolski Instytut Kultury</a> objął patronatem to wydarzenie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2011/07/25/nasze-patronaty-najblizsze-konferencje-muzeologiczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Strona internetowa czyli narzędziownik</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2011/02/24/strona-internetowa-czyli-narzedziownik/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2011/02/24/strona-internetowa-czyli-narzedziownik/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Feb 2011 22:14:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[audioguide]]></category>
		<category><![CDATA[narzędzia]]></category>
		<category><![CDATA[wirtualne]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2661</guid>
		<description><![CDATA[Jedną z najważniejszych funkcji muzealnych stron i portali internetowych jest przygotowanie gościa do dobrej wizyty w realnym muzeum. Nie jest to jedyna ich funkcja. Mamy na przykład prawo oczekiwać, że muzea, które są w dużej mierze publicznymi instytucjami, będą ponadto udostępniać w sieci jakąś część swoich zasobów, nawet dla tych, <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2011/02/24/strona-internetowa-czyli-narzedziownik/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jedną z najważniejszych funkcji muzealnych stron i portali internetowych jest przygotowanie gościa do dobrej wizyty w realnym muzeum. Nie jest to jedyna ich funkcja. Mamy na przykład prawo oczekiwać, że muzea, które są w dużej mierze publicznymi instytucjami, będą ponadto udostępniać w sieci jakąś część swoich zasobów, nawet dla tych, którzy się do muzeum nie wybiorą. Nie ma co się na to obrażać, nawet jeśli nie zgadzamy się z twierdzeniem, że &#8222;albo jesteś w sieci, albo cię nie ma wcale&#8221; &#8211; prowadzenie internetowych serwisów muzealnych jest ważną częścią działalności tych instytucji w ogóle. </p>
<p>W najbliższym czasie będziemy w muzeoblogu przyglądać się różnym wirtualnym muzeom bliżej, by szukać dobrych przykładów, albo uczyć się na błędach. Nie będąc fanami wirtualizacji wszystkiego, doceniamy jednak rolę, jaką strona internetowa może odegrać na pierwszym etapie spotkania gościa z muzeum, mianowicie na etapie pre-wizyty. Oczywiste jest, że już tutaj można się skutecznie zrazić, lub też poczuć szczególnie zaproszonym do muzeum. Co konkretnie może więc zawierać owa pre-wizyta?<span id="more-2661"></span></p>
<p>Przede wszystkim może pomóc nadać pewien kontekst poznawczy właściwemu zwiedzaniu. Optymalnym rozwiązaniem jest możliwość samodzielnego skonstruowania własnej ścieżki zwiedzania, zgodnie z zaproponowanymi ścieżkami tematycznymi, które się wybiera. Wraz ze wskazaniem interesujących eksponatów można nie tylko wydrukować następnie trasę swojej wizyty na schematycznym (łatwo drukowalnym) planie muzeum, ale także ciekawe komentarze tekstowe, które ułatwią samodzielne zwiedzanie. Dobrym pomysłem byłoby umieszczanie zestawu zadań dla dzieci, jeśli w muzeum nie ma odrębnych, papierowych przewodniczków pomagających im (i opiekunom) w zwiedzaniu. Inną możliwością jest umieszczenie przewodnika audio, który przed przyjściem do muzeum nagrywa się na przenośny odtwarzacz mp3 lub telefon komórkowy. <a href="http://www.nba.fi/en/nmf_exhibitions/armfelt#audioguide">Przykładu</a> dostarcza muzeum miejskie w Helsinkach, które udostępnia dźwiękowe komentarze do wybranych, najważniejszych eksponatów do jednej z monograficznych wystaw. Warto zwrócić uwagę na komplementarność planu z eksponatami ze ścieżką dźwiękową. Wszystkie wybrane eksponaty są ponadto odpowiednio oznaczone w przestrzeni wystawowej (przy pomocy gwiazdki). Ścieżkę można zgrać w calości, lub odsłuchac jej fragmentów. </p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/tag/bruksela/"><br />
Gdzie indziej</a> pisałam o bardziej społecznościowym rozwiązaniu spersonalizowanych dźwiękowych komentarzy do eksponatów. W opisywanym tam serwisie &#8222;museum talks&#8221; dużym walorem jest to, że swoimi odkryciami dzielą się nie tylko turyści i laicy, ale także kustosze, dzięki pasji i wiedzy których muzea zyskują naprawdę wiele. </p>
<p>Tak więc spersonalizowana mapa do wydrukowania i dźwięk do pobrania są dwoma możliwymi narzędziami, jakie wydają mi się ważnymi częściami przygotowania do wizyty w muzeum, która dzięki temu nie tylko przedłuża się, ale także pozwala zaangażować się zwiedzającemu, a ten potem prawdopodobnie bardziej ją doceni. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2011/02/24/strona-internetowa-czyli-narzedziownik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zamiast krzyczeć &#8222;spalić Wawel&#8221;</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2011/02/10/zamiast-krzyczec-spalic-wawel/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2011/02/10/zamiast-krzyczec-spalic-wawel/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Feb 2011 14:39:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Organizacje]]></category>
		<category><![CDATA[Egipt]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Luwr]]></category>
		<category><![CDATA[postkolonialne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2564</guid>
		<description><![CDATA[Muzea są jednymi z najbardziej oczywistych instytucji, jakimi uprawiana jest narodowa/ państwowa polityka kulturalna. Z tego powodu w sytuacji konfliktu społecznego często traktuje się je jako obciążony symbolicznie element w grze- grze o wartości, ale tutaj chodzi wartości w dyskursie społecznym, a nie węższym- obecnym np. w humanistyce. Niedawne tak <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2011/02/10/zamiast-krzyczec-spalic-wawel/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Muzea są jednymi z najbardziej oczywistych instytucji, jakimi uprawiana jest narodowa/ państwowa polityka kulturalna. Z tego powodu w sytuacji konfliktu społecznego często traktuje się je jako obciążony symbolicznie element w grze- grze o wartości, ale tutaj chodzi wartości w dyskursie społecznym, a nie węższym- obecnym np. w humanistyce. Niedawne tak zwane &#8222;zajścia&#8221; w Kairze, w konflikcie o podłożu zdecydowanie gospodarczym, ściągnęły na chwilę uwagę konsumentów mediów na egipskie muzea. Biedacy, złodzieje i szabrownicy poszukiwali w muzealnych piwnicach złota, przy okazji niszcząc bezcenne dla Egiptu i świata mumie.<br />
Wiadomość ta przyćmi zapewne na jakiś czas niedawno wysuwanie żądania zwrotu egipskich skarbów znajdujących się w europejskich muzeach (zwł. w Paryżu i Londynie).</p>
<p>Tak czy siak oburzony świat reaguje raczej na owe &#8222;około rewolucyjne&#8221; zniszczenia, niż na przyswojenie złota przez Luwr.<span id="more-2564"></span></p>
<p>To, co zastanawia w takiej sytuacji, to fakt, że w takich właśnie warunkach kwestionuje się przynależność dziedzictwa eksponowanego i magazynowanego w muzeach. Bo kto ma większe prawo do dziedzictwa egipskiego? Bardziej &#8222;świat&#8221;, czy &#8222;naród egipski&#8221;? Na to pytanie wcale nie ma ewidentnej odpowiedzi, podobnie jak na pytanie, do której kultury bardziej przynależą owe mumie, które dla świata zachodniego zostały odkryte przez europejskich archeologów.  </p>
<p>Trudno nie dostrzec pojawiającego się tutaj wątku (post) kolonialnego, w każdym razie w takich sytuacjach muzea są prawdziwym sposobem wyrażenia opinii wspólnot państwowych,które reprezentują. Rozliczenie z niesprawiedliwością i niezgoda na nierówność może być takim znakiem wysyłanym przy pomocy apelów o zwrot dzieł. Oczywiście w przypadku krajów biednych (jak Egipt) może to być po prostu desperacka próba ratowania gospodarki. </p>
<p>Pojawia się także argument obecnych właścicieli dzieł, który porusza właściwie najbardziej problem praw autorskich do dzieła, jakim jest kolekcja. Pytanie brzmi: co jest właściwym dziełem: obiekty, czy ich interpretacja za pomocą kolekcji? Czy mumie należą bardziej do napoleońskich wypraw, czy do starożytnego Egiptu, za którego spadkobiercę chce się uważać zarówno państwo egipskie, co &#8222;ludzkość jako całość&#8221;, używając cytatu z tablic informacyjnych obiektów na liście UNESCO. </p>
<p>Oczywiście odrębna kwestią jest indywidualne zaangażowanie muzeów i poszczególnych wystaw w kwestie polityczne, ale nie o tym mowa. </p>
<p>Wreszcie znaczące jest i to, że muzea poświęcone tematom marginalizowanym, niszowym lub reprezentujących grupy mało obecne w narracjach muzeów narodowych, szukają swojego miejsca w internecie. Na przykład różnego typu muzea kobiet, czy muzea emancypujących się mniejszości. Sam wybór nazwy jako &#8222;muzeum&#8221; może świadczyć o próbie legitymizacji swojej aktywności tradycyjnymi sposobami, jak muzeum właśnie. Na koniec tych uwag polecam małe miejsce w Internecie, które jest specyficznym <a href="http://www.imow.org/home/index">muzeum wirtualnym</a>, gdzie nie tylko eksponowana jest zmiana społeczna, ale samo muzeum jest jej aktywnym aktorem. Oto Międzynarodowe Muzeum Kobiet, instytucja, która obok swojej nazwy umieszcza hasło &#8222;prezentując zmianę&#8221; (&#8222;exhibiting change&#8221;; jak ktoś ma lepszy pomysł na tłumaczenie, to poproszę). Przy okazji jednej z realizowanych przez IMOW <a href="http://imaginingourselves.imow.org/pb/Welcome.aspx">wystaw</a> sformułowano slogan, którego nie wstydziliby się chyba eksperci od marketingu &#8222;Be inspired/ get involved/ take action&#8221;, czyli &#8222;zainspiruj się, zaangażuj się, działaj&#8221;.</p>
<p>Warto pamiętać o politycznym potencjale muzeów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2011/02/10/zamiast-krzyczec-spalic-wawel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z Google w muzeum</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2011/02/08/z-google-w-muzeum/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2011/02/08/z-google-w-muzeum/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Feb 2011 16:36:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Idziak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[Google Art]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2556</guid>
		<description><![CDATA[W realizowaniu swojej misji zdigitalizowania rzeczywistości Google nie poprzestaje na książkach, ulicach miast i zdjęciach z Twoich urodzin. Przyszedł czas na muzea. niedawno miał swoją premierę Google Art Project. Technologia street view, umożliwiająca dotąd przechadzanie się jako wirtualny flâneur po ulicach wybranych miast, została tutaj zastosowana do zaprezentowania najważniejszych przejawów <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2011/02/08/z-google-w-muzeum/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W realizowaniu swojej misji zdigitalizowania rzeczywistości Google nie poprzestaje na książkach, ulicach miast i zdjęciach z Twoich urodzin. Przyszedł czas na muzea. niedawno miał swoją premierę <a href="http://www.googleartproject.com/">Google Art Project</a>. Technologia street view, umożliwiająca dotąd przechadzanie się jako wirtualny flâneur po ulicach wybranych miast, została tutaj zastosowana do zaprezentowania najważniejszych przejawów światowego dziedzictwa kulturowego. </p>
<p>Projekt objął jak dotąd 17 muzeów z Europy i USA. Przeglądając zasoby muzeów mamy do wyboru kilka dróg dostępu: spacer po wybranych salach muzealnych, przeszukiwanie zbiorów udostępnionych przez poszczególne instytucje i oglądanie niektórych obrazów prezentowanych w wysokiej rozdzielczości. Do części prac udostępniono dodatkowe treści: artykuły, filmy i komentarze kuratorów. Znalazło się tutaj również miejsce dla treści tworzonych przez użytkowników. Po zalogowaniu się do Google Art przy użyciu konta Google, można dodawać swoje komentarze i tworzyć własne kolekcje obrazów. Co ciekawe wybór dostępnych w projekcie muzeów wydaje się bardzo europocentryczny: na 17 muzeów, którym Google na tym etapie zaproponowało współpracę, 13 to europejskie instytucje. Czy kiedyś dołączą do nich również polskie muzea? </p>
<p>Wielką siłą Google jest umiejętne wprowadzanie rozwiązań, które zaczynają potem funkcjonować jako ogólnie przyjęte standardy. Przykładem mogą być googlowskie mapy czy poczta Gmail. Wobec rozwijającego się też na naszym podwórku trendu tworzenia wirtualnych muzeów, warto się przyjrzeć projektowi Google Art również pod tym kątem. Biorąc pod uwagę jego globalny zasięg, możliwe że niektóre zastosowane w nim zabiegi (np. możliwość tworzenia własnych galerii, sposoby wyszukiwania treści, system tagów) staną się standardami, których warto przestrzegać choćby ze względu na przyzwyczajenia użytkowników.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2011/02/08/z-google-w-muzeum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kultura w social media: podsumowanie #AskaCurator day na Twitterze</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2010/09/24/askacurator-day-na-twitterze/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2010/09/24/askacurator-day-na-twitterze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2010 13:21:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Joanna Hajduk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[ask a curator day]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum erotyzmu]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[społeczności]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2443</guid>
		<description><![CDATA[1 września 2010 instytucje kultury na jeden dzień przejęły władzę nad serwisem twitter.com. Tego dnia kuratorzy z ponad 300 muzeów i galerii z całego świata odpowiadali na pytania użytkowników najpopularniejszego na świecie mikrobloga. Hashtag (czyli zakładka pozwalająca na wyszukiwanie treści w twitterowych wpisach &#8211; więcej tutaj), którym oznaczano pytania: #askacurator <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2010/09/24/askacurator-day-na-twitterze/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.muzeoblog.org/files/ikonka_ask_around_worldPNG.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/files/ikonka_ask_around_worldPNG-300x219.png" alt="" width="300" height="219" class="alignleft size-medium wp-image-2444 colorbox-2443" /></a><br />
1 września 2010 instytucje kultury na jeden dzień przejęły władzę nad serwisem <a href="http://twitter.com">twitter.com</a>. Tego dnia kuratorzy z ponad 300 muzeów i galerii z całego świata odpowiadali na pytania użytkowników najpopularniejszego na świecie mikrobloga. Hashtag (czyli zakładka pozwalająca na wyszukiwanie treści w twitterowych wpisach &#8211; więcej <a href="http://support.twitter.com/entries/49309-what-are-hashtags-symbols">tutaj</a>), którym oznaczano pytania: <a href="http://twitter.com/search?q=%23askacurator">#askacurator</a> – stał się najczęściej tego dnia używanym hashtagiem na świecie. 14 września serwis <a href="http://www.museummarketing.co.uk/">Museum Marketing</a>, czyli organizator tego wirtualnego wydarzenia, opublikował wstępne dane oceniające przedsięwzięcie. Przedstawiamy relację z akcji oraz wspomniane statystyki zestawione z wnioskami jedynej polskiej instytucji kultury, która wzięła w nim udział – wirtualnego <a href="http://facebook.com/muzeumerotyzmu">Muzeum Erotyzmu</a>.<br />
<strong><br />
Kurator odpowie na Twoje pytania na twitterze</strong></p>
<p><a href="http://www.askacurator.com/">Ask a Curator Day</a>, czyli dzień zadawania pytań kuratorom w serwisie <a href="http:// twitter.com">twitter.com</a>, był eksperymentem. Organizatorzy zaprosili do współpracy, za pośrednictwem wyłącznie wspomnianego mikrobloga, wszystkie chętne muzea i galerie. Warunkiem wzięcia udziału było wysłanie zgłoszenia e-mailem na adres organizatorów. Samo uczestnictwo ze strony kuratorów polegało na odpowiadaniu na skierowane do nich pytania oznaczone hashtagiem <a href="http://twitter.com/#search?q=%23askacurator">#askacurator </a>. Były to zarówno pytania bezpośrednio skierowane do konkretnej instytucji, jak i ogólne dotyczące zawodu kuratora, kultury, sztuki, pracy w kulturze, opinii.<br />
<strong><br />
324 kuratorów z 23 krajów bierze udział</strong></p>
<p>W wydarzeniu wzięło udział ponad 300 muzeów z całego świata, w tym Tate, British Museum i Solomon R. Guggenheim Musem. Polska była reprezentowana  <a href="http://facebook.com/muzeumerotyzmu">Muzeum Erotyzmu </a>, które jako jedyne z naszego kraju zgłosiło chęć uczestnictwa.</p>
<p>Zasięg akcji w Europie według Trendsmap.com<br />
<a href="http://www.muzeoblog.org/files/trendy_EUR_PNG.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/files/trendy_EUR_PNG.png" alt="" width="533" height="400" class="aligncenter size-full wp-image-2447 colorbox-2443" /></a></p>
<p><strong>Kultura opanowuje Twittera</strong></p>
<p>Popularność wydarzenia zaskoczyła nawet organizatorów. Po kilku godzinach <a href="http://twitter.com/#search?q=%23askacurator">#askacurator</a> był najpopularniejszym hashtagiem w serwisie. To wygenerowało ruch robotów spamerskich. Początkowo organizatorzy zachęcali do zgłaszania spamujących kont administracji Twittera, co pomogło jedynie na kilkadziesiąt minut. Około 19:30 czasu polskiego zdecydowano się przenieść wydarzenie z #askacurator na #askcurators, co okazało się doskonałym posunięciem i wyeliminowało spam.</p>
<p>Organizatorzy <a href="http://www.askacurator.com">Ask a Curator Day</a> mają już na koncie podobne wydarzenie – <a href="http://www.followamuseum.com/">Follow a Museum Day</a>. Obyło się ono 1 lutego 2010 r., a jego celem była promocja muzeów na twitterze poprzez zachęcenie do dodania ich kont do obserwowanych i użycie hashtagu <a href="http://twitter.com/#search?q=%23followamuseum">#followamuseum</a>. W wydarzeniu tym wzięły udział trzy instytucje z Polski: Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i Galeria Foksal.</p>
<p><span id="more-2443"></span></p>
<p><strong>Feedback uczestników</strong></p>
<p>14 września serwis <a href="http://www.museummarketing.co.uk/">Museum Marketing</a> opublikował wstępne dane oceniające przedsięwzięcie, na podstawie formularza wypełnionego przez 1/4 uczestników. Przedstawiamy je poniżej, wraz z odpowiedziami <a href="http://facebook.com/muzeumerotyzmu">Muzeum Erotyzmu</a>.</p>
<p>1. Czy był to pierwszy raz, kiedy kurator reprezentujący Twoją instytucję używał social media w ramach pracy?</p>
<p>Muzeum Erotyzmu: nie. Czyli jesteśmy w tej lepszej mniejszości.</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/files/1.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/files/1-271x300.png" alt="" width="271" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2452 colorbox-2443" /></a></p>
<p>2. Czy “Ask a Curator” wpłynie na ponowne użycie social media dla celów promocji Twojej instytucji?</p>
<p>Muzeum Erotyzmu: tak. Czyli jesteśmy w tej lepszej większości.</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/files/2.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/files/2-271x300.png" alt="" width="271" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2456 colorbox-2443" /></a></p>
<p>3. Czy dzięki “Ask a Curator” day Twoja instytucja jest obserwowana przez większą ilość osób?</p>
<p>Muzeum Erotyzmu: tak. Czyli jesteśmy w tej lepszej większości.</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/files/3.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/files/3-282x300.png" alt="" width="282" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2457 colorbox-2443" /></a></p>
<p>4. Ile bezpośrednich pytań zadano kuratorowi reprezentującemu Twoją instytucję w ramach “Ask a Curator”?</p>
<p>Muzeum Erotyzmu: 4. Mało, ale patrz następna odpowiedź.</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/files/4.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/files/4-276x300.png" alt="" width="276" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2458 colorbox-2443" /></a></p>
<p>5. Na ile pytań odpowiedział kurator reprezentujący Twoją instytucję?</p>
<p>Muzeum Erotyzmu: ponad 100. Czyli zdecydowanie dobrze. W tym nawiązywanie konwersacji.</p>
<p><a href="http://www.muzeoblog.org/files/5.png"><img src="http://www.muzeoblog.org/files/5-282x300.png" alt="" width="282" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-2459 colorbox-2443" /></a></p>
<p>Popularność wydarzenia polegającego na umożliwieniu użytkownikom serwisu społecznościowego zadawania pytań przedstawicielom świata kultury i sztuki nastraja optymistycznie. Także w perspektywie nowego trendu w sieci, jakim jest bycie kuratorem czy opiekunem treści.<br />
Jakkolwiek szkoda, że Polska była reprezentowana w tej edycji nad wyraz skromnie. Celem tego wpisu jest motywacja speców od social media pracujących w promocji instytucji kultury do docenienia mocy narzędzi oferowanych im przez social media i uczestniczenia w następnych edycjach <a href="http://www.followamuseum.com/">Follow a Museum Day</a>, <a href="http://www.askacurator.com">Ask a Curator Day</a> i podobnych. Do dzieła!</p>
<p><strong>Michał Pałasz</strong><br />
Social media &amp; e-PR manager w <a href="http://xaoo.pl">XAOO Interactive</a> oraz kurator treści publikowanych w social media przez <a href="http://facebook.com/muzeumerotyzmu">Muzeum Erotyzmu</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2010/09/24/askacurator-day-na-twitterze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sobie czy muzom? &#8211; Muzeum Historii Kobiet</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 08:48:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magadalena Link-Lenczowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzea i wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[feminoteka]]></category>
		<category><![CDATA[gender]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum historii kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[polskie muzea]]></category>
		<category><![CDATA[Powstanie w bluzce w kwiatki]]></category>
		<category><![CDATA[przestrzeń kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Wirtualne zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2312</guid>
		<description><![CDATA[Nigdy nie będzie wiadomo, jak powinno się to opowiadać, w pierwszej czy drugiej osobie liczby pojedynczej, w trzeciej liczby mnogiej czy też może stwarzając w miarę potrzeby jakieś nowe formy, które do niczego się nie przydadzą. Gdyby można było powiedzieć : ja widzieliśmy, jak wschodził księżyc, albo: ty, jasnowłosa kobieta, <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Nigdy nie będzie wiadomo, jak powinno się to opowiadać, w pierwszej czy drugiej osobie liczby pojedynczej, w trzeciej liczby mnogiej czy też może stwarzając w miarę potrzeby jakieś nowe formy, które do niczego się nie przydadzą. Gdyby można było powiedzieć : ja widzieliśmy, jak wschodził księżyc, albo: ty, jasnowłosa kobieta, to obłoki szybko płynące przed moimi twoimi jego naszymi waszymi twarzami. Niech to wszyscy diabli.*</em><br />
Skąd do kroćset Cortazar? Oczywiście z jego braku wiary w jedyną słuszność opowiadania i ostateczność opowiadającego. Ale przede wszystkim dlatego, że też próbuje przywrócić przerwaną narrację. Ze strzępków wspomnień wysnuwa ją w nitkę tytułowego babiego lata &#8211; delikatną lecz trudną do zniszczenia, bo zawieszoną w powietrzu, nie zaczepioną o nic. Czy nie tym próbuje być, na dobry początek wirtualnie, Muzeum Historii Kobiet – projekt, który przedstawiły <a href="http://www.krakowskiszlakkobiet.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=75&amp;Itemid=">na spotkaniu 15 czerwca </a>fundacje <a href="http://www.feminoteka.pl/news.php">Feminoteka</a> i <a href="http://www.przestrzenkobiet.pl/">Przestrzeń Kobiet</a>? </p>
<p>Było niezwykle, między strychem pełnym suszonych ziół a alchemiczną piwnicą <a href="http://www.muzeumfarmacji.pl/">Muzeum Farmacji UJ</a>. We wnętrzu XIXwiecznej apteki kuratorka, Anna Czerwińska swoją prezentacją zaskakująco naturalnie wpisała się w tło. Bo silne ruchy kobiece, choć wciąż jeszcze większość ludzi bierze je za nowomodę,  nie są niczym nowym. W Polsce to przede wszystkim właśnie XIX wiek, suknie długie jak należy i mocne argumenty płynące z rzetelnej codzienności. Prawa wyborcze, prawo do studiów &#8211; całkiem niedawno niedosiężny luksus, a przecież proza życia. Ekscesu i sensacji za grosz, czego ceną jest nieobecność kobiet w historii pisanej chronologią bitew, podbojów, dekapitacji i zamachów stanu. Historii pisanej przez mężczyzn i, w tradycyjnym rozumieniu, dla nich. Wystarczy wziąć podręcznik i policzyć postacie kobiece. Tak, królowa Jadwiga.<br />
<span id="more-2312"></span><br />
Neutralizację tej nieobecności obrał sobie za cel projekt Feminoteki. <a href="http://www.feminoteka.pl/muzeum/">Muzeum Historii Kobiet</a> nie ma opowiadać <strong>o</strong> nieobecności, zakrywać żywej tkanki pelerynką genderowego dyskursu, którego obecność wydaje się dziś nieodłączna od kobiecej tematyki. Czerwińska chce by kontekst teoretyczny był ewentualną pochodną, a nie budował założenia przedsięwzięcia. Podkreśla, że ma się tu opowiadać nieopowiedziane historie językiem laiczek i robić to uczciwie. Po prostu i aż, odrzucając niewiarygodne tu kryterium wielkości dokonań. Ma być miejscem przyjaznym każdej, też zupełnie prywatnej narracji i, w zależności od potrzeb: schronieniem, telebimem, archiwum, galerią. Po prostu &#8222;femineum&#8221;, bo nie o muzy ani kobiety-muzy tu chodzi.</p>
<p>Tekstowość jest pierwszym co rzuca się w oczy, dominuje stronę internetową. Autorki chcą czerpać choćby z doświadczeń instytutu <a href="http://www.aletta.nu/aletta/eng">Aletta</a>, ale tłumaczą się brakiem środków na unowocześnienie ekspozycji bardziej zaawansowanymi technologiami. Nie mogłam jednak oprzeć się wrażeniu, że to pretekst, a właśnie warstwa języka jest dla twórczyń najważniejsza, w niej najwięcej może się dokonać. Co nie może być zarzutem, ale w efekcie czytam stronę jak oświeceniową encyklopedią bardziej niż informacyjny portal. I jest w tym jakaś racja, która daje stabilny odpór rozbieganym internetowym treściom. Jednak czekam na zdjęcia, skany dokumentów, prac – źródła historyczne, które będą pewnie w naturalnym tempie przyrastać. Fenomenem muzeum jest fakt, że w całości stanowi ono inicjatywę społeczną i powstaje dzięki dobrej woli wolontariuszek i wolontariuszy. Winni im zatem jesteśmy cierpliwość. Albo pomoc – Feminoteka zaprasza do współpracy.</p>
<p>Na razie możemy przeczytać dwie ekspozycje: <em>Pokolenia kobiet</em> i <em>Życie codzienne kobiet w czasie Powstania Warszawskiego</em>, tej drugiej towarzyszy rzecz zupełnie niezwykła, nakręcony z myślą o tym miejscu dokument <a href="http://www.feminoteka.pl/muzeum/readarticle.php?article_id=38"><em>Powstanie w bluzce w kwiatki</em></a>. To film o kobietach, które walczyły ale też takich, którym po prostu przyszło żyć w wojennej rzeczywistości. Opowiadają w nim o tym, o czym dotąd się milczało &#8211; jak radziły sobie z najzwyklejszymi ludzkimi funkcjami, które nagle urosły do rangi problemu: co jadły, gdzie rodziły dzieci. Mówią o brudzie, fizjologii, tym, czego nie widać na zdjęciach a co składa się na ich bohaterstwo. Już ten jeden eksponat wystarczy by nadać projektowi potężne znaczenie.</p>
<p><em>Ale</em> – pisze Cortazar – <em>babie lato w moim kraju ma jeszcze drugą nazwę, zwie się diabelską śliną</em>, która przynosi mi na język wątpliwości. Nie jestem pewna czy da się skonstruować takie &#8222;femineum&#8221; nie określając uprzednio, u jego podstaw sensów. Z ideologią jedynie jako efektem ubocznym, wypadkową pojedynczych losów. Czy znaczeniowa niewinność jest możliwa? A jeśli nie, czy sama ekspozycja ma prawo być przestrzenią dominacji jednego dyskursu? Może stojące na półkach eliksiry z pazura dżdżownicy i kłów motyla zmąciły mi umysł, a problem leży tylko w nomenklaturze. Może wystarczy przemianować muzeum na centrum historii kobiet i wszystko będzie grało.</p>
<p>Wreszcie &#8211; przedłużając niemiłosiernie &#8211; kwestia ostatnia, pytanie zawarte w tytule spotkania: <em>Muzeum Historii Kobiet: realne czy wirtualne?. </em>Rzecz nie polega na szacowaniu, w którym tysiącleciu świadomość społeczna okrzepnie na tyle by rękoma polityków zmobilizować parę milionów publicznych pieniędzy na budowę stosownego gmachu.  Muzeum sieci nie musi być domeną Internetu. Mam wrażenie, że taka sieć znaczeniowych tropów właśnie tworzy się na naszych oczach, przez organizowanie utrwalających prywatną, bliską przeszłość &#8222;Dni Babci&#8221;, spacerów <a href="http://www.krakowskiszlakkobiet.pl/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=80&amp;Itemid=">Krakowskim Szlakiem Kobiet</a>, warsztatów czy opracowywanie ścieżek edukacyjnych po wystawach już istniejących i bynajmniej nie poświęconych kobietom. O ile te ostatnie też zaczną się materializować, „wirtualność” na dobre straci rację bytu.</p>
<p><em>każde spojrzenie samo w sobie zawiera fałsz, bo jest czymś, co najbardziej ze wszystkiego oddala się od nas samych (&#8230;). Przyjmując jednak z góry możliwość fałszu, można patrzyć; należy tylko dobrze rozróżniać to, na co się patrzy, od tego, co się widzi, umieć obnażyć rzeczy z tego, co je przesłania.</em></p>
<p>* Wszystkie zawarte w tekście cytaty pochodzą z opowiadania <em>Babie lato</em> J. Cortazara, tłum. Z. Chądzyńska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2010/07/02/sobie-czy-muzom-muzeum-historii-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nasz pierwszy matronat: spotkanie o Muzeum Historii Kobiet</title>
		<link>http://muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/</link>
		<comments>http://muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 10:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łucja Piekarska-Duraj</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzeum w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.muzeoblog.org/?p=2268</guid>
		<description><![CDATA[Szukamy pęknięć w poważnych muzealnych narracjach. Staramy się wynajdywać poglądy formułowane z niestandardowych punktów widzenia. Interesują nas peryferia. Lubimy odchodzić od głównych nurtów kultury, po to, by odnaleźć aktywność na peryferiach. Wierzymy w różnorodność &#8211; bo wzbogaca. A poza tym mamy duże zaległości w studiach muzealnych z zakresu społecznego konstruowania <a id="excerpt-link" href="http://muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/"><img src="http://muzeoblog.org/wp-content/themes/miktheme/images/arrow-menu.gif" alt="czytaj więcej" title="więcej" /></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szukamy pęknięć w poważnych muzealnych narracjach. Staramy się wynajdywać poglądy formułowane z niestandardowych punktów widzenia. Interesują nas peryferia. Lubimy odchodzić od głównych nurtów kultury, po to, by odnaleźć aktywność na peryferiach. Wierzymy w różnorodność &#8211; bo wzbogaca. A poza tym mamy duże zaległości w studiach muzealnych z zakresu społecznego konstruowania płci&#8230;<br />
Stąd, a także dlatego, że wspieramy działania, które mają na celu stwarzanie dobrych sytuacji do nawiązywania osobistych relacji z dziedzictwem i poszerzania jego zawartości, zapraszamy do krakowskiego Muzeum Farmacji UJ na spotkanie pod tytułem:</p>
<p>Muzeum historii kobiet – wirtualne czy realne?</p>
<p>Termin: 15 czerwca 2010 r., wtorek, godz. 19.00<br />
Miejsce: Muzeum Farmacji CM UJ, ul. Floriańska 25, Kraków </p>
<p>WSTĘP WOLNY</p>
<p>My mamy nadzieję dowiedzieć się tam m.in., czym różni się historia pisana przez mężczyzn od historii tworzonej przez kobiety, a także sprawdzić na ile chodzi o różnorodne historie kobiet, a na ile o Historię, w której kobiety odgrywają zasadniczą rolę.</p>
<p>Spotkanie odbywa się w ramach projektu &#8222;Krakowski Szlak Kobiet&#8221; koordynowanego przez Fundację Przestrzeń Kobiet.</p>
<p>A oto, jak anonsują wydarzenie organizatorki:</p>
<blockquote><p>Spotkanie będzie okazją do rozmowy o Muzeum Historii Kobiet – projekcie realizowanym od 2008 roku przez Fundację Feminoteka. Przedstawimy dwie wystawy Muzeum Historii Kobiet: Pokolenia kobiet (2008) i Życie codzienne kobiet w czasie Powstania Warszawskiego (2009), zaprezentujemy film dokumentalny Powstanie w bluzce w kwiatki (2009).<span id="more-2268"></span></p>
<p>Porozmawiamy również o muzeum historii kobiet jako fizycznej przestrzeni dla od-zyskiwania historii kobiet i zachowywania pamięci o ich dorobku. Zastanowimy się, czy muzeum historii kobiet jest potrzebne i jak jest możliwe &#8211; nie tylko wirtualnie, lecz także realnie. </p>
<p>Nieprzypadkowo spotkamy się tym razem w Muzeum Farmacji &#8211; jest ono ważnym miejscem dokumentującym historię kobiet w Krakowie. Znajdują się tam m.in. dyplom magisterski siostry Konstancji Studzińskiej z 1824 r., dokumenty potwierdzające wykształcenie uniwersyteckie i kompetencje zawodowe jednej z pierwszych studentek UJ Jadwigi Sikorskiej-Klemensiewiczowej,<br />
a także materiały dotyczące prowadzonego przez nią składu aptecznego przy ul. Karmelickiej 15.</p>
<p>Gościnią spotkania będzie ANNA Che CZERWIŃSKA, kuratorka wirtualnego Muzeum Historii Kobiet, feministyczna aktywistka, wiceprezeska Fundacji Feminoteka. </p>
<p>Spotkanie poprowadzi EWA MAŁGORZATA TATAR, kuratorka, krytyczka i historyczka sztuki, doktorantka w Instytucie Historii Sztuki UJ.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://muzeoblog.org/2010/06/10/nasz-pierwszy-matronat-muzeum-historii-kobiet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

