[Autorką poniższej relacji jest Aleksandra Janus]
Hasłem przewodnim drugiej debaty z cyklu organizowanego przez NIMOZ, która odbyła się w Łodzi, było „muzeum w środowisku lokalnym”, a zatem – jak dopowiadają organizatorzy – muzeum jako element rozwoju lokalnego; jego funkcjonowanie w polityce regionalnej oraz lokalnej polityce rozwoju prowadzonej przez władze samorządowe. Punktem wyjścia dla debaty był tekst Elżbiety Hibner, który przeczytać można na stronie NIMOZ, zatytułowany „Muzea jako podmioty rozwoju społecznego i gospodarczego. Promocja nowych metod zarządzania. Adaptacja systemu prawa.” Zadaniem panelistów (pośród których była sama autorka tekstu – Elżbieta Hibner oraz Jarosław Suchan – dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi, Mieczysław Kuźmicki – współtwórca Muzeum Kinematografii w Łodzi, a także – w trzeciej części – Piotr Górajec, kierownik projektu Akademia Zarządzania Muzeum) była próba zidentyfikowania najważniejszych problemów i wyzwań stojących przed muzeum w odniesieniu do jego funkcjonowania w środowisku lokalnym. Ciężar, zgodnie z założeniem debaty, położony został na problem relacji muzeum z organizatorem.
Paneliści jednogłośnie uznali niedofinansowanie, często wynikające ze złych relacji – czy też braku relacji – pomiędzy muzeum i organizatorem, za główne źródło problemów polskich muzeów. Nieco odmiennie jednak zapatrywali się na kwestię możliwych rozwiązań tego problemu. Elżbieta Hibner zdecydowanie opowiada się za podjęciem przez muzea – obok działalności statutowej – także działalności gospodarczej. Uprzedzając od razu potencjalne obawy, że takie stanowisko zakłada komercjalizację i instrumentalizacje zbiorów muzealnych, zaproponowała ona wyraźne określenie linii demarkacyjnej, która oddzielałaby oba typy działalności. Proponowana przez nią działalność gospodarcza, np. działalność wydawnicza, gastronomia, pamiątkarstwo, miała by w zamyśle stanowić ważne źródło finansowania muzeum. Ponadto, koncepcja Hibner zakłada pobudzanie w pracownikach muzeów „ducha przedsiębiorczości” oraz odpowiednią edukację tych pracowników przez upowszechnianie dobrych praktyk, a także organizację jednostek działalności gospodarczej oraz promocję i marketing produktów gospodarczej działalności muzeów. Koncepcja ta wymagałaby także zmian w prawie oraz wprowadzenia zapisów mogących ułatwić muzeum prowadzenie takiej działalności. Wreszcie, Hibner postuluje zbliżenie się muzeów do sektora biznesowego, by tym łatwiej mogły one wejść w kontakt z potencjalnymi sponsorami.
Jarosław Suchan, w odpowiedzi na te postulaty, poruszył problem utrudnień prawnych, jakie napotykają muzea starając się o prywatny sponsoring. Punktem wyjścia jego wypowiedzi było jednak odwołanie do misji muzeum, które miało na celu podkreślenie, że celem istnienia tych placówek nie jest (i nie powinna być?) działalność zarobkowa. Problem, zdaniem Suchana, leży gdzie indziej: środków na kulturę nie jest za mało, ale są źle dystrybuowane i często marnują się z powodu źle sformułowanych przepisów. Jako dowód na poparcie pierwszej części tej tezy, Suchan wskazał na wielkie festiwale i eventy – np. koncert na otwarcie polskiej prezydencji w UE – które otrzymują ogromne dofinansowania. Zaproponowanym przez niego sposobem na rozwiązanie drugiego problemu (sztywne i źle sformułowane przepisy) jest deregulacja prawa. To zaś – co sam przyznał – nie będzie możliwe bez wzajemnego zaufania organizatorów i dyrektorów placówek muzealnych. Temat zaufania we wzajamenych stosunkach uznał za kluczowy także obecny wśród publiczności Paweł Jaskanis (p.o. przewodniczącego PKN ICOM).
Mieczysław Kuźmicki, podobnie, nadzieję na rozwiązanie problemu widzi raczej w zmianach w istniejącym prawie, niż perspektywach potencjalnej działalności gospodarczej. Tak jak Jarosław Suchan, za niepokojące uważa szczodre finansowanie ze środków publicznych “eventów” (przynależących, jak to określili paneliści, do “kultury jarmarku”) przy jednoczesnym niedofinansowaniu muzeów. Jako jedną z poważnych trudności wskazał także wymagany przy staraniu się o granty wkład własny, który zazwyczaj przekracza możliwości muzeum. Proponowanym przez niego rozwiązaniem jest utworzenie w budżecie miejskim rezerw celowych, które w takich sytuacjach mogłyby zostać wykorzystane przez muzea i instytucje kultury, co – jak stwierdziła Elżbieta Hibner – ze względów prawnych jest aktualnie niemożliwe.
Po dwóch pierwszych częściach, zdominowanych w przeważającej mierze przez dyskusję o finansach, w części trzeciej, poświęconej edukacji, Piotr Górajec przedstawił ideę i program Akademii Zarządzania Muzeum. Szczegółowe informacje na jej temat znaleźć można tutaj.
Z całą pewnością podczas łódzkiej debaty wspomniano wiele ważnych problemów, z jakimi borykają się polskie muzea. Wiele powiedziano także o konkretnych problemach samej Łodzi i funkcjonujących w niej placówek. Istotnym gościem spotkania był pondto obecny na sali przestawiciel Związku Powiatów Polskich, który gorąco zapewniał o gotowości do współpracy, starając się jednocześnie reprezentować punkt widzenia “drugiej strony sporu”. Debata pozostawia jednak pewne wątpliwości i niedosyt. Wąpliwości wywołuje zbyt łatwe wyostrzanie opozycji pomiędzy tym, co określone zostało “kulturą jarmarku” a działalnością muzeów. Z całą pewnością, pobrzmiewa w tej opozycji echo obawy przed komercjalizacją muzeów, jednak jednogłośne zaliczenie festiwali i imprez o dużej skali do “kultury jarmarku” wydaje się dużym uproszczeniem. A niedosyt? To, czego zabrakło, to rozmowa o samej społeczności lokalnej – która stanowi przecież część “środowiska lokalnego” – i potencjalnych zwiedzających. Jest to temat nie mniej istotny dla debaty o muzeach i należy liczyć na to, że któraś z kolejnych odsłon debaty zostanie poświęcona zagadnieniom związanym z publicznością muzealną.
Całej debaty będzie można niebawem wysłuchać na kanale YouTube NIMOZ.
48 (12) 422 18 84
Absolwent kierunku polityka rozwoju obszarów wiejskich Europy na UMK w Toruniu, Akademii Innowatorów Społecznych stowarzyszenia ASHOKA oraz etnologii na UJ. Współpracuje przy tworzeniu wsi tematycznych w województwie zachodniopomorskim. Aktor Teatru Figur Kraków. Animator teatru cieni, żongler, monocyklista, badacz gier i zabaw. Zgłębia tajemnice małopolskich muzeów i poszukuje dla nich miejsca w gospodarce kreatywności.
Formularz kontaktowy


